Wraz z 15 wspaniałymi dziewczynami rozpoczęłam Projekt Ambasadorski. Większość z nich kocha pielęgnację włosów, niektóre również twarzy czy ciała. Chcemy jednak pokazać, że poza pielęgnacją, dziewczyny mają inne pasje i zajęcia, a także pokazać to, o czym same na co dzień na swoich profilach nie mówią. 

Mamy nadzieję, że seria wywiadów z naszymi Ambasadorkami przypadnie Ci do gustu. Niniejszy wywiad najpierw ukazuje się w newsletterze, dopiero później trafia tutaj, na blog. Jest to ukłon w stronę osób zapisanych na listę osób zainteresowanych produktami Roskosh.

Jako pierwsza na pytania odpowiedziała Patrycja Pędrak @ruda.tafla – koniecznie odwiedź jej profil na Instagramie. 

DWA SŁOWA O PATRYCJI

Jestem Patrycja. Mam 23 lata, córkę, męża i 3 psy. Moja przygoda z włosami i IG zaczęła się niewinnie, a trwa już 9 miesięcy. Spontanicznie nałożyłam na włosy hennę, zakochałam się w niej i w taki sposób wkręciłam się w świadomą pielęgnację włosów. Przypadkiem znalazłam swoją pasję, która daje mi ogromną radość i satysfakcję. 

                     

1. JAK ZACZĘŁA SIĘ TWOJA PRZYGODA ZE ŚWIADOMĄ PIELĘGNACJĄ WŁOSÓW?

Tak naprawdę wszystko zaczęło się przypadkiem. Postanowiłam zaszaleć i mocno rozjaśniłam włosy. Szybko zauważyłam, że kondycja moich włosów mocno podupadła. Wtedy zaczęłam się zastanawiać, jak poprawić ich stan w domu. Trafiłam na różne grupki o świadomej pielęgnacji. Postanowiłam zmienić wszystko i położyłam na włosy swoją pierwszą hennę. Pomału zaczęłam uczyć się swoich włosów i pokochałam je na nowo. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że wyglądają lepiej, niż kiedyś zaraz po wyjściu od fryzjera. 

2. JAKI GADŻET DO WŁOSÓW ZABRAŁABYŚ NA BEZLUDNĄ WYSPĘ?

Gumkę do włosów lub szczotkę. 

3. JESTEŚ TEAM #NATURALNAPIELĘGNACJA, CZY RACZEJ #BYLEDZIAŁAŁO?

Staram się zawsze świadomie pielęgnować swoje włosy. Zdecydowanie stawiam na naturalną pielęgnację. Nie rezygnuję jednak całkowicie z produktów, które mają daleko do naturalności. Kilka takich posiadam. 

                

4. JAK TWOI BLISCY REAGUJĄ NA TWOJE WŁOSOMANIACTWO? MOŻE UDAŁO CI SIĘ KOGOŚ ZARAZIĆ SWOJĄ PASJĄ? 

Szczerze mówiąc, całkiem dobrze. Dostaje naprawdę dużo wsparcia od męża i przyjaciółki (którą udało mi się zarazić włosomaniactwem). W dalszym ciągu są też takie osoby, które mają szampon 100 w 1 do mycia ciała, twarzy, samochodu i podłóg. ;) Z tym nie wygram.

5. MASZ WSPANIAŁY KOLOR WŁOSÓW. ZDRADZISZ NASZYM CZYTELNICZKOM, JAK GO UZYSKUJESZ I CZY DBANIE O NIEGO WYMAGA JAKICHŚ DODATKOWYCH CZYNNOŚCI?

Mój kolor to zasługa henny. To wspaniałe ziółko mocno poprawiło kondycję moich włosów. Dodatkowo henna jest bardzo nietypowa. Kolor na włosach ma naprawdę bardzo wiele wymiarów. Henna zbyt szybko nie blaknie, ale warto co jakiś czas odświeżyć ją ponownym nałożeniem na włosy ziół (np. henny z cassią). Co do ochrony koloru to ja stosuję tylko i wyłącznie świadomą pielęgnację i według mnie to wystarcza, Kolor dobrze się prezentuje przez bardzo długi czas.  Warto również wspomnieć,  że zanim zdecydujemy się na hennę i ziołowanie, warto o tym poczytać w sprawdzonych źródłach.